| Nazwa | Gatunek | Data wydania | Czas gry | Ocena | Komentarz | Czas ukończenia |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Nine Sols | Adventure, Hack and slash/Beat 'em up, Indie, Platform | 2024-05-29 | 89h 21m | 8.0 | — | 30h |
moja opinia może być chaotyczna ale jest to zlepek myśli, które zapisywałem w trakcie gry i starałem się sklecić w całość. 8/10
DŹWIĘK
+ dobra muzyka i dźwięki
- albo powinien być voice acting, albo wymyślony język, a nie jakieś stękanie
GRAFIKA
+ graficznie rewelacja
HISTORIA
+ świetna historia
+ bardzo dobrze zbudowane postacie
TRUDNOŚĆ GRY
- zdecydowanie za trudna już na początku 4 przeciwników na raz i to jeszcze z tarczami
- za pokonanie bossów jest 0 golda, już samo to by zbalansowało grę gdyby przynajmniej część z tego się straciło w drodze do bossa było rekompensowane przez golda z niego.
- unbounded counter tragiczna mechanika wymierzenie odpowiedniego momemtu praktycznie nie możliwe bo jest za krótka
- zagadki z wymuszonym unbounded counter tragedia
- tiandao research center kolejna tragiczna umiejętność skull kick praktycznie nie możliwa do wykonania a potrzebna do zagadek na szczęście ktoś mądry się znalazł i jest obejście wystarczy użyć scrolla na przeciwniku zamiast tego durnego skilla
- eigong 0 czasu na leczenie atakuje caly czas po co więc było rozwijanie do 8 leczeń, po co w ogóle był rozwój postaci jak i tak ma cię na hita 0 przyrostu mocy
- już samo to, że tylko 3% graczy ukończyło grę w trybie standardowym mówi samo za siebie jak źle jest ona zaprojektowana
- skok trudności a w zasadzie niemożliwości pokonania last bossa sprawia 0 frajdy. Niestety twórcy nie rozumieją, że trudny boss nie równa się dobry boss. Jest on źle zaprojektowany.
BALANS GRY
- przed ostatnią lokacją byłem już wymaksowany
- bossy łatwiejsze niż elity ale i tak wszystkie za trudne
- głównie jest za trudno ale są wahania, że jest banalnie. Poziom trudności powinien być narastający.
- ji banalny boss, który jest jednym z późniejszych
WALKA
- robię unik a i tak dostaję obrażenia, źle zrobione hitboxy
- za mało czasu od indykatora do ataku. Zanim się zorientujesz czy to unik czy parry już nie żyjesz
- za krótki zasięg ataków i dashy w stosunku do zasięgu i ataku przeciwników
- rng ataków przeciwników
DESIGN ŚWIATA
- tragiczne labirynty przed trzecim bossem nie masz zielonego pojęcia gdzie iść strata czasu i oczywiście wszystkich materiałów
- lake yaochi ruins brak łódki, kolejna strata czasu
- tragiczne 3h bieganie z kopalni do wioski oczywiście + strata wszystkich materiałów
+- świetny pomysł ze snem lady ethereal, ale za długi. Wkurzające momenty gdzie nie widzisz platform i nie można zrobić save w trakcie, a całość to około 40 minut.
- Grotto of Scriptures tragiczny design mapy
- na tej ognistej planszy jest wejście w prawo, po czym musisz iść nagle w lewo
- nigdzie nie było powiedziane, że w dzwon trzeba silnym atakiem uderzyć, żeby przyzwać smoka do łódki zwłaszcza, że z pierwszym tak nie trzeba było zrobić. Bez sensu straciłem dużo czasu na zwiedzanie całych lokacji gdzie coś pominąłem i jak dalej zrobić progres. Tragiczny design i nieczytelność mapy
- głupota że teleport jest tylko z pawilonu powinien być z każdego miejsca a nie że trzeba bez sensu wracać i dopiero się teleportować
INNE
- 7 razy scrashowało grę
- nie miałem czasu w game passie na last bossa i zmieniłem na tryb fabularny.
- brak możliwości skipnięcia końcowych napisów
- w większości bezużyteczne drzewko umiejętności
+ fajny quicktime event z hakowaniem
- są jakieś notatki w trakcie ładowania, ale nie da się ich przeczytać bo ekran ładowania jest za krótki
- brak możliwości zapisu gry, żeby sobie na przykład przejść na fabularnym a potem wrócić i zrobić last bossa na normalnym, trzeba kombinować z plikami.
- strzał pod tym samym przyciskiem co szczegóły na mapie bezsensowna strata strzałów
30h na przejście gry na 80%
nie zabrałem mapy siłą, nie pokonałem jednej elity gdzie trzeba iść na łatwiznę robotem, nie rozbiłem glinianego dzbanka, bo kto by na to wpadł nie przez przypadek, nie przeszedłem jeszcze raz gry z innym zakończeniem i oczywiście nie ukończyłem last bossa na standardowym. Mimo wszystko uznaję, że przeszedłem grę na standardowym trybie skoro 99,9% gry tak pokonałem.
Podsumowując, świetna grafika, udźwiękowienie, historia i postacie, ale za trudna, zły balans gry, wymuszanie używania źle zaprojektowanych skili i momentami źle zaprojektowane lokacje. Mimo wszystko może to się wydawać nie logiczne, ale przyjemnie się w nią grało. Dlatego taka ocena a nie inna. Jak ktoś jest zawzięty i się nie poddaje to polecam.
DŹWIĘK
+ dobra muzyka i dźwięki
- albo powinien być voice acting, albo wymyślony język, a nie jakieś stękanie
GRAFIKA
+ graficznie rewelacja
HISTORIA
+ świetna historia
+ bardzo dobrze zbudowane postacie
TRUDNOŚĆ GRY
- zdecydowanie za trudna już na początku 4 przeciwników na raz i to jeszcze z tarczami
- za pokonanie bossów jest 0 golda, już samo to by zbalansowało grę gdyby przynajmniej część z tego się straciło w drodze do bossa było rekompensowane przez golda z niego.
- unbounded counter tragiczna mechanika wymierzenie odpowiedniego momemtu praktycznie nie możliwe bo jest za krótka
- zagadki z wymuszonym unbounded counter tragedia
- tiandao research center kolejna tragiczna umiejętność skull kick praktycznie nie możliwa do wykonania a potrzebna do zagadek na szczęście ktoś mądry się znalazł i jest obejście wystarczy użyć scrolla na przeciwniku zamiast tego durnego skilla
- eigong 0 czasu na leczenie atakuje caly czas po co więc było rozwijanie do 8 leczeń, po co w ogóle był rozwój postaci jak i tak ma cię na hita 0 przyrostu mocy
- już samo to, że tylko 3% graczy ukończyło grę w trybie standardowym mówi samo za siebie jak źle jest ona zaprojektowana
- skok trudności a w zasadzie niemożliwości pokonania last bossa sprawia 0 frajdy. Niestety twórcy nie rozumieją, że trudny boss nie równa się dobry boss. Jest on źle zaprojektowany.
BALANS GRY
- przed ostatnią lokacją byłem już wymaksowany
- bossy łatwiejsze niż elity ale i tak wszystkie za trudne
- głównie jest za trudno ale są wahania, że jest banalnie. Poziom trudności powinien być narastający.
- ji banalny boss, który jest jednym z późniejszych
WALKA
- robię unik a i tak dostaję obrażenia, źle zrobione hitboxy
- za mało czasu od indykatora do ataku. Zanim się zorientujesz czy to unik czy parry już nie żyjesz
- za krótki zasięg ataków i dashy w stosunku do zasięgu i ataku przeciwników
- rng ataków przeciwników
DESIGN ŚWIATA
- tragiczne labirynty przed trzecim bossem nie masz zielonego pojęcia gdzie iść strata czasu i oczywiście wszystkich materiałów
- lake yaochi ruins brak łódki, kolejna strata czasu
- tragiczne 3h bieganie z kopalni do wioski oczywiście + strata wszystkich materiałów
+- świetny pomysł ze snem lady ethereal, ale za długi. Wkurzające momenty gdzie nie widzisz platform i nie można zrobić save w trakcie, a całość to około 40 minut.
- Grotto of Scriptures tragiczny design mapy
- na tej ognistej planszy jest wejście w prawo, po czym musisz iść nagle w lewo
- nigdzie nie było powiedziane, że w dzwon trzeba silnym atakiem uderzyć, żeby przyzwać smoka do łódki zwłaszcza, że z pierwszym tak nie trzeba było zrobić. Bez sensu straciłem dużo czasu na zwiedzanie całych lokacji gdzie coś pominąłem i jak dalej zrobić progres. Tragiczny design i nieczytelność mapy
- głupota że teleport jest tylko z pawilonu powinien być z każdego miejsca a nie że trzeba bez sensu wracać i dopiero się teleportować
INNE
- 7 razy scrashowało grę
- nie miałem czasu w game passie na last bossa i zmieniłem na tryb fabularny.
- brak możliwości skipnięcia końcowych napisów
- w większości bezużyteczne drzewko umiejętności
+ fajny quicktime event z hakowaniem
- są jakieś notatki w trakcie ładowania, ale nie da się ich przeczytać bo ekran ładowania jest za krótki
- brak możliwości zapisu gry, żeby sobie na przykład przejść na fabularnym a potem wrócić i zrobić last bossa na normalnym, trzeba kombinować z plikami.
- strzał pod tym samym przyciskiem co szczegóły na mapie bezsensowna strata strzałów
30h na przejście gry na 80%
nie zabrałem mapy siłą, nie pokonałem jednej elity gdzie trzeba iść na łatwiznę robotem, nie rozbiłem glinianego dzbanka, bo kto by na to wpadł nie przez przypadek, nie przeszedłem jeszcze raz gry z innym zakończeniem i oczywiście nie ukończyłem last bossa na standardowym. Mimo wszystko uznaję, że przeszedłem grę na standardowym trybie skoro 99,9% gry tak pokonałem.
Podsumowując, świetna grafika, udźwiękowienie, historia i postacie, ale za trudna, zły balans gry, wymuszanie używania źle zaprojektowanych skili i momentami źle zaprojektowane lokacje. Mimo wszystko może to się wydawać nie logiczne, ale przyjemnie się w nią grało. Dlatego taka ocena a nie inna. Jak ktoś jest zawzięty i się nie poddaje to polecam.